Wychodzę

Udostępnij post

Co robicie dla siebie?

I po co to robicie?

Ja dziś wychodzę na kolację z koleżankami. Cieszę się na to wyjście. Cieszę się spotkaniem i spokojną rozmową. Cieszę się, że idziemy do knajpki i zjemy coś smacznego. Cieszę się, że będę mogła opowiedzieć o tym, czym żyję i posłuchać, czym teraz żyją moje koleżanki. Cieszę się, że Tomek bierze na siebie położenie dzieci. Jestem mu za to wdzięczna. Uczę się też nie oczekiwać, że zrobi to tak, jak ja bym zrobiła.

Po co to robię? Żeby odpocząć, zrelaksować się, dać Tomkowi czas na bycie z dziećmi beze mnie. I dzieciom doświadczenie wieczoru z samym tatą (bo z samą mamą się to zdarza dużo częściej). Wszystkich nas to jakoś odświeża. Tomkowi pozwala bardziej doceniać czas, kiedy to ja zostaję z dziećmi. Ja ze odnowioną miłością i prawie tęsknotą wracam do domu…. No nic tylko wychodzić na wieczór….. od czasu do czasu!

 

5 komentarze do “Wychodzę”

  1. Może nie jest to najważniejszy przekaz tego wpisu, a jednak…: “Uczę się też nie oczekiwać, że zrobi to tak, jak ja bym zrobiła” – dla mnie ważna myśl w powierzaniu dzieci mężowi, ale też np.rodzicom. Czy Twoim zdaniem od dziadków i opiekunek bardziej powinnyśmy oczekiwać, że będzie “po naszemu”?

    1. Chyba mam tu podejście gradacyjne, tak bym to ujęła 😊
      1. w stosunku do Tomka jak najmniej narzucam swoje koncepcje (ew proszę o to, na czym mi zalezy)
      2. W stosunku do rodziców zarysowuję w miarę konkretne ramy prośby i…. też uczę się wdzięczności i nieoczekiwania. Ale to temat szeroki….. Prawda? Warto będzie do niego wrócić 😁
      3. Opiekunki zatrudniam, więc to ja wyznaczam zasady. Daję im listę z planem dnia i z zadaniami, które są do zrobienia też przez dzieci. Np. Praca domowa, itp…. potem moim słabym punktem jest czasem weryfikacja realizacji programu 😆

  2. Wiesz, ja jeszcze nie mam męża ani dzieci. W moim życiu pokomlikowało się kilka spraw i nie jestem pewna czy kiedyś założę rodzinę. Niezależnie od tego pięknie się o Was czyta i Was ogląda (“Salonik Sulejów” zdecydowanie miał swoją fankę!). To niesamowite, że tych kilkanaście lat po ślubie tak się sobą cieszycie. No i przepiękne zdjęcie.

    1. Dziękuję za miłe słowa! Radość z relacji w dużej mierze zależy od zaangażowania, więc mamy tu różne etapy w naszym zyciu 😆😆😆 teraz jest miłość i bliskość….. ❤
      Życzę Ci pokoju i szczęścia tu i teraz!
      I napisz może jakie tematy mogłyby być dla Ciebie ciekawe?
      Pozdrowienia! 😊

  3. Na pewno wiele tematów związanych z “ja” 😉 a szczególnie emocjonalnością czy wrażliwością, którą czasem tak trudno “oswoić”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *