Dolce far niente

Udostępnij post

….Słodkie nicnierobienie… dolce far niente…

Kuszące, czy męczące?

Wytęsknione, czy wymuszone?

Lubię dobrze wykorzystywać czas – też czas wolny. Rodzinny spacer, koncert, lody, spotkanie z przyjaciółmi…. nasze weekendy są zazwyczaj aktywne. Tyle dobrych, ciekawych planów! I…. czasem z tym przesadzamy! Po takim odpoczynku bywamy zmęczeni i wchodzimy w nowy tydzień z jakimś chaosem…

Staramy się więc czasem zaplanować nic. Słodkie nicnierobienie. Dolce far niente. I to jest dobre. Niedzielny obiad przygotowany bez pośpiechu. Zjedzony na tarasie. Czas na ogarnięcie po obiedzie. Czas na zabawę klockami całą rodziną. Czas na realizację ciekawych pomysłów, które mają kiedy przyjść do głowy…. Czas na wysłuchanie siebie. Czas na zajęcie się kłótnią dzieci i spokojne ich wysłuchanie…

Ostatnio w takich okolicznościach Gabi kreatywnie udekorowała sobie pokój kolorowymi karteczkami, a Marysia uszyła sobie designerską torbę 🙂

Dobrze oddaje tę rzeczywistość zdanie pojawiające się w filmie Krzysiu, gdzie jesteś: 

Z nicnierobienia rodzą się najlepsze cosie.

Coś w tym jest!… Potrzebujemy czasem przestać działać, żeby poczuć kim tak naprawdę jesteśmy, przestać planować, żeby poczuć, czego tak naprawdę chcemy. Złapać kontakt z sobą samym i z sobą nawzajem.

Robicie tak? 🙂

 

Kolorowe klocki drewniane

 

A dla zainteresowanych wspomnienie albo zachęta do zapoznania się z tytułem :

 

 

2 komentarze do “Dolce far niente”

  1. Tak, my staramy się np.nie planować więcej niż jednego wydarzenia/spotkania dziennie. Żeby nie latać z urodzin babci do kina i na imprezę do sąsiadów. Im starsze dzieci i im więcej mają swoich relacji, tym to trudniejsze. W każdym razie mamy przekonanie, że tak warto żyć.

    1. Wy tak żyjecie od lat, a my dopiero z wiekiem chodzimy do tego, że to nam służy… Kiedy nie mieliśmy dzieci mogliśmy biegać na milion spotkań i tam odpoczywać, teraz, im nas więcej tym więcej potrzebujemy tego czasu bez bodźców, tylko dla siebie nawzajem.. niby prosta sprawa, a wymaga uważności, świadomego przyjęcia jednych propozycji a nieprzyjęcia innnych 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *